Uratuj się

Uratuj się

Czemu dziś o lampce.
Bo w słoneczne dni zapominamy o nich, Bontrager ma pierwsza lampkę która widać z dwóch km w ciągu dnia.
Zwraca uwagę kierowców jak samochody uprzywilejowane.

Niżej tek z www.bikeworld.pl
Tylna lampka Bontrager Flare R w założeniu ma dbać o widoczność rowerzysty nie tylko w nocy, kiedy jest obowiązkowa, ale także w dzień. Jak projektanci Bontragera wypełnili postawione przed nimi zadanie?

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego kierowcy samochodów zobowiązani są do używania świateł również podczas dnia? Chociaż może zazwyczaj nie zdajemy sobie z tego sprawy, dzienne światła wspomagają widoczność innych pojazdów nawet kiedy jest jasno, chociażby w lusterkach naszych samochodów. Fizyka działa wokół nas i często jest niezauważana, podobnie jak promień światła w dzień – niby go nie ma, ale jednak jest!

Sprawę z tego doskonale zdają sobie pracownicy Bontragera, którzy postanowili stworzyć tylne oświetlenie dla roweru, przeznaczone zarówno do użytku podczas dnia, jak i w nocy. Jak donosi producent, aż 80 % wypadków z udziałem rowerzystów zachodzi podczas dnia. To w miarę oczywiste, bo większość z nas po prostu jeździ na rowerze głównie za dnia, co zwiększa prawdopodobieństwo wypadku. Inną sprawą jest jednak to, że aż do 40 % wypadków dochodzi poprzez potrącenie rowerzystów od tyłu. Z rozważań nad poprawą naszej widoczności bez względu na porę dnia powstała lampka Bontrager Flare R USB. Co więcej dla Treka światło Flare R to tylko jeden z wielu elementów zwiększających bezpieczeństwo rowerzystów poruszających się po drogach. Amerykańska firma zwraca uwagę tym, że w ofercie ma całą gamę produktów poświęconych zwiększeniu bezpieczeństwa na drodze – nie tylko akcesoria, ale również serię widocznej odzieży.
Tomasz Wienskowski
Tomasz Wienskowski
Dane i budowa

To co najważniejsze w przypadku Flare to moc światła oraz szczególne tryby pracy. Lampka generuje maksymalnie 65 lumenów, co w połączeniu z odpowiednią optyką, według zapewnień producenta, czyni ją widoczną aż z 2 km, bez względu na to czy jest jasno, czy ciemno. Model został zaprojektowany tak, by dawać światło dookoła, czyli w bardzo dużej rozpiętości, a nie tylko w kierunku tylnym.

Flare R posiada 4 tryby pracy – dwa przeznaczone na dzień oraz dwa na noc, a konkretniej:

Tryb Day Flash (dzienny pulsujący) cechujący się nieregularnym miganiem, które uzupełniają najjaśniejsze rozbłyski o maksymalnej mocy 65 lumenów (czas pracy 5,75 h)
Tryb Day Steady (dzienny stały) dający stały strumień światła o mocy 25 lumenów (czas pracy 4,25 h)
Tryb Night Flash (nocny pulsujący) to podobny sposób działania jak w przypadku pierwszym, ale dzięki mniejszemu zapotrzebowaniu na energię jego czas pracy wynosi 23 h
Tryb Night Steady (nocny stały), czyli stały strumień światła o mocy 6 lumenów i maksymalnym czasie pracy wynoszącym 21 h

Jak podpowiada nazwa, Flare R posiada baterię ładowaną przez USB. W miejscu przycisku włączającego lampkę mamy do dyspozycji małą diodę led, która służy nam jako wskaźnik baterii oraz ładowania. Na wszelki wypadek, oczywiście w trosce o nasze bezpieczeństwo, kiedy poziom naładowania baterii spadnie poniżej 5 %, lampka automatycznie przechodzi w pulsujący tryb low battery, w którym pracować będzie jeszcze przez dwie godziny, czyli wystarczająco długo, aby zdążyć wrócić do domu.

Na uwagę zasługują także mocowania lampki. W zestawie dostajemy dwa rodzaje mocowań: elastyczne, silikonowe na sztycę (bez względu na rodzaj wspornika, potrafi się ono dostosować nawet to szerokiej sztycy typu aero) oraz specjalny klips na torbę, koszulkę, plecak, itp.

Bontrager Flare R to zdecydowanie jedno z najmocniejszych świateł tylnych na rynku. Lampka, pracując na najmocniejszym trybie dziennym pulsującym, podczas najjaśniejszych rozbłysków potrafi oślepić, dlatego lepiej nie wpatrywać się w nią bezpośrednio. Moc taka jest jednak uzasadniona, bo migająca Flare R jak nic innego przykuwa uwagę innych uczestników ruchu drogowego podczas dnia. Dobrze zresztą oddaje to reklamowy spot Bontragera. Nieco zabawna sytuacja miała miejsce podczas treningu szosowego – panowie policjanci z sekcji drogowej zatrzymali nas, gdyż… byli ciekawi naszego światła. Pytali o producenta i jego cenę, a także przyznali, że byliśmy widoczni z bardzo dużej odległości.

Jeśli chodzi o pozostałe tryby pracy są jak najbardziej przydatne, ale to właśnie Day Flash jest najbardziej charakterystycznym sposobem działania nowej lampki Bontragera. Z naszego testu wynika, że czasy świecenia są w zasadzie zgodne z danymi, które podał producent. Świetnym rozwiązaniem jest zastosowanie słabszego trybu pracy po wyładowaniu baterii do 5%, co pozwala na jeszcze 2-godzinne działanie i bezpieczne dotarcie do celu podróży.

Flare R dzięki temu, że posiada klosz przedłużony również na boki korpusu, rzuca światło o bardzo szerokim kącie. Waga samej lampki to 36 g, natomiast z uchwytem na sztycę wynosi 58 g.
Podsumowanie

Nowy model lampki Bontragera to przemyślany produkt i faktycznie, może przyczynić się do poprawy naszego bezpieczeństwa na drodze. Drugą sprawą jest to, czy kierowcy mijający nas „na żyletkę” zrobią sobie coś z tego, że staramy się zasygnalizować naszą obecność na drodze… Niestety to temat na inny artykuł albo nawet książkę. Flare R posiada kilka cech, które czynią ją produktem szczególnym, a jest to: moc, optyka oraz tryby działania, zaprogramowane z myślą o działaniu w dzień. Plus należy się także za szeroki kąt padania światła i solidne wykonanie, chociaż to ostatnie w przypadku Flare R to obowiązek, bo lampka należy do produktów z najwyższej półki w swojej kategorii, o czym przypomina nam jej cena.

Bontrager Flare R USB

Moc maksymalna: 65 lumenów
Waga: 36 g
Mocowania: na sztycę oraz klips
4 tryby pracy: 2 dzienne i 2 nocne
Bateria ładowana przez USB
Cena: 249 zł