Przewodnik zawodnika po bezpieczniejszej jeździe

Zachęcamy do przeczytania i obejrzenia filmu “Przewodnik zawodnika po bezpieczniejszej jeździe”

W styczniu 2016, podczas jazdy treningowej z zespołem Giant-Alpecin, gwiazdę kolarstwa John Degenkolb i pięciu z jego kolegów potrącił samochód. Wiadomość ta wstrząsnęła światem kolarskim. Wielu z nas zdarzyło się otrzeć o niebezpieczeństwo na drogach, ale to w końcu zawodnicy. Czyż oni nie są odporni na zagrożenia czyhające na zwykłego rowerzystę?

Gorzka prawda o wypadku Degenkolba, przez który nie mógł jeździć przez dużą część sezonu, to fakt, że zawodowcy i amatorzy mierzą się z dokładnie tymi samymi niebezpieczeństwami. Musimy robić wszystko co w naszej mocy, by ich uniknąć.

Kiedy Degenkolb miał wypadek, Trek koncentrował wysiłki na uczeniu rowerzystów sposobów na polepszenie widoczności poprzez Podstawy Świadomości. Dyskusja podkreśliła znaczenie gamy świateł do jazdy dziennej Bontragera, opracowanych specjalnie z myślą o przyciągnięciu uwagi w dzień i w nocy, jako najlepszego sposobu dla rowerzysty na wyróżnienie się na drodze. Dla nas w Treku, wypadek Degenkolba podkreślił jak wielkie znaczenie ma nasza misja. Rok później Degenkolb przeszedł do Trek-Segafredo, wszystkie rowery treningowe zespołu zostały wyposażone w światła do jazdy dziennej, a nasi kolarze dostali nowe, fluorescencyjne stroje treningowe poprawiające widoczność na drodze.

Zdaniem Degenkolba, wydarzenia takie jak jego wypadek w 2016 roku, zmieniają podejście do jazdy i środków bezpieczeństwa. —Ścigałem się przez większość mojego życia i to był najtrudniejszy moment w mojej karierze—opisał okres zaraz po wypadku. —Musimy trenować na drogach i zawsze jest pewne ryzyko. Trzeba jechać w skupieniu i robić wszystko co możliwe, by się zabezpieczyć. To tak samo ważne jak założenie kasku. Uwielbiam ten sport. Uwielbiam rywalizację. Kocham jednak również codzienne życie.

Zaufajcie Degenkolbowi i jego doświadczeniu. Światła do jazdy dziennej to ewidentny, prosty i niezbędny dodatek do każdego roweru. —To logiczne, że mój rower powinien mieć światła jak mój motor. Teraz dziwi mnie tylko, że tyle czasu jeździłem bez nich. Mam nadzieję, że moje doświadczenie pomoże innym.